{"id":2082,"date":"2025-11-18T10:33:39","date_gmt":"2025-11-18T09:33:39","guid":{"rendered":"https:\/\/parafiazalesie.org\/?p=2082"},"modified":"2025-11-20T11:37:04","modified_gmt":"2025-11-20T10:37:04","slug":"2082","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/parafiazalesie.org\/index.php\/2025\/11\/18\/2082\/","title":{"rendered":"18 listopada 2025 Wspomnienie b\u0142. Karoliny K\u00f3zk\u00f3wny, dziewicy i m\u0119czennicy"},"content":{"rendered":"<h2 class=\"mb-4 lh-1 text-uppercase\"><span style=\"font-size: 18pt; color: #003366;\"><strong>18 listopada, wtorek<\/strong><\/span><\/h2>\n<h1 class=\"mb-4 fs-2 color-light font-serif lh-sm\"><span style=\"font-size: 12pt; font-family: 'comic sans ms', sans-serif; color: #ff6600;\"><i>Wspomnienie b\u0142. Karoliny K\u00f3zk\u00f3wny, dziewicy i m\u0119czennicy<\/i><\/span><\/h1>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">18 listopada, w bia\u0142y dzie\u0144, \u017co\u0142dak rosyjski wszed\u0142 do chaty K\u00f3zk\u00f3w i uprowadzi\u0142 si\u0142\u0105 ojca rodziny i c\u00f3rk\u0119 16-letni\u0105 Karolink\u0119; wywi\u00f3d\u0142 ich w pole, tam odp\u0119dzi\u0142 ojca gro\u017c\u0105c broni\u0105, a dziewczynk\u0119 pogna\u0142 do lasu. Od tego czasu nikt ju\u017c Karolinki nie zobaczy\u0142.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Min\u0119\u0142o przesz\u0142o dwa tygodnie, gdy si\u0119 to sta\u0142o. Rodzice prze\u017cywali swoj\u0105 tragedi\u0119 trwaj\u0105c na modlitwie, ale te\u017c w wyrzutach sumienia. Tego tragicznego dnia Karolinka b\u0142aga\u0142a matk\u0119, by j\u0105 wzi\u0119\u0142a ze sob\u0105 na Msz\u0119 \u015bw. do ko\u015bcio\u0142a w Zabawie. Matka t\u0142umaczy\u0142a jej, \u017ce na drogach w\u0142\u00f3cz\u0105 si\u0119 \u017co\u0142nierze i w domu jest bezpieczniejsza. Karolinka nalega\u0142a ze \u0142zami: \u201eWola\u0142abym i\u015b\u0107 raczej do ko\u015bcio\u0142a, bo si\u0119 dzi\u015b czego\u015b boj\u0119\u201d. Matka postawi\u0142a na swoim i wysz\u0142a sama. Po powrocie, gdy dowiedzia\u0142a si\u0119 od m\u0119\u017ca, co si\u0119 sta\u0142o, zemdla\u0142a. A Jan K\u00f3zka, ojciec dobry i troskliwy, te\u017c nie m\u00f3g\u0142 sobie darowa\u0107, \u017ce sterroryzowany przez uzbrojonego i w\u015bciek\u0142ego \u017co\u0142daka nie do\u015b\u0107 skutecznie pr\u00f3bowa\u0142 ratowa\u0107 c\u00f3rk\u0119.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Stale my\u015bl\u0105 wraca\u0142 do ka\u017cdego momentu zaj\u015bcia. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 o godzinie 9-ej. By\u0142 w domu z c\u00f3rkami, Karolink\u0105 i Rozalk\u0105, i ma\u0142ym synkiem, W\u0142adkiem, w ko\u0142ysce. Wszed\u0142 \u017co\u0142nierz rosyjski, ostro pytaj\u0105c si\u0119, gdzie s\u0105 wojska austriackie. Odpowied\u017a, \u017ce tydzie\u0144 temu ju\u017c si\u0119 wycofa\u0142y, a gdzie s\u0105 teraz, nie wiadomo, nie zadowoli\u0142a pytaj\u0105cego. Wida\u0107 by\u0142o, \u017ce jest agresywnie nastawiony. Ojciec pr\u00f3bowa\u0142 go udobrucha\u0107 ofiarowuj\u0105c chleb, jajka, mas\u0142o, \u015bmietan\u0119. Odtr\u0105ci\u0142 wszystko i kaza\u0142 ojcu i Karolinie i\u015b\u0107 ze sob\u0105, rzekomo do komendanta. Karolina w\u0142o\u017cy\u0142a buty, ale nie zd\u0105\u017cy\u0142a ich zasznurowa\u0107, na plecy zarzuci\u0142a kurtk\u0119 brata.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Gdy wyszli, ojciec skierowa\u0142 si\u0119 w stron\u0119 wsi, aby by\u0107 bli\u017cej ludzi, ale napastnik za\u017c\u0105da\u0142 p\u00f3j\u015bcia w pole. Zagroda K\u00f3zk\u00f3w znajdowa\u0142a si\u0119 na skraju wsi, za ni\u0105 by\u0142y pola i niedaleko ciemny, g\u0119sty las. Uszli kawa\u0142ek drogi; gdy znale\u017ali si\u0119 w\u015br\u00f3d drzew, \u017co\u0142nierz przystawi\u0142 ojcu bagnet do piersi i kaza\u0142 zawr\u00f3ci\u0107, po czym pogna\u0142 Karolin\u0119 le\u015bn\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 w g\u0142\u0105b zaro\u015bli. Ojciec sta\u0142 jeszcze chwil\u0119, nieprzytomnie wpatrzony w g\u0142\u0119bie le\u015bne, gdzie znikn\u0119\u0142o mu z oczu ukochane dziecko. My\u015bla\u0142 pobiec ku wsi po ratunek, ale nogi mia\u0142 jakby sparali\u017cowane. Do s\u0105siada, kt\u00f3ry wybieg\u0142 mu naprzeciw, da\u0142 rad\u0119 tylko wykrztusi\u0107: \u201eW lesie\u2026 Karolina\u2026 Moskal\u2026\u201d Trz\u0105s\u0142 si\u0119 i nie m\u00f3g\u0142 m\u00f3wi\u0107 dalej. Przyszed\u0142 po pewnym czasie do domu jak b\u0142\u0119dny i od tego czasu nie zazna\u0142 chwili spokoju.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Wie\u015b\u0107 lotem b\u0142yskawicy obieg\u0142a ca\u0142\u0105 wie\u015b. Do zrozpaczonych rodzic\u00f3w przyszli s\u0105siedzi i krewni, naradzano si\u0119, chodzono w kierunku lasu, ale bano si\u0119 wej\u015b\u0107 w jego g\u0142\u0105b.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Jeszcze tego samego dnia nadesz\u0142y dalsze wie\u015bci. Dw\u00f3ch ch\u0142opak\u00f3w ze wsi, Franek Zale\u015bny i Franek Broda, ukrywali w lesie swoje konie, boj\u0105c si\u0119 ich zarekwirowania dla wojska. Znalaz\u0142szy bezpieczn\u0105 kryj\u00f3wk\u0119 w g\u0105szczu, uwi\u0105zali konie i wracali do domu ma\u0142o ucz\u0119szczan\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105. W odleg\u0142o\u015bci jakich\u015b 60 metr\u00f3w ujrzeli uzbrojonego so\u0142data pr\u00f3buj\u0105cego z\u0142apa\u0107 wyrywaj\u0105c\u0105 si\u0119 mu dziewczyn\u0119. Obserwowali przez jakie\u015b 10 minut t\u0119 szarpanin\u0119, w kt\u00f3rej dziewczyna (nie rozpoznali, \u017ce to by\u0142a Karolinka) dzielnie broni\u0142a si\u0119 i wyrywa\u0142a z r\u0105k napastnika, pr\u00f3buj\u0105c ucieka\u0107 w stron\u0119 wsi. Ale, gdy \u017co\u0142dak j\u0105 dogania\u0142, zawraca\u0142 j\u0105 w g\u0142\u0105b lasu. W ten spos\u00f3b, w czasie, gdy ich obserwowali ch\u0142opcy, pokonali zaledwie jakie\u015b 80 metr\u00f3w. Potem ch\u0142opcy uciekli do wsi, opowiadaj\u0105c, co widzieli.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Po tych zeznaniach ca\u0142a wie\u015b ju\u017c wrza\u0142a. Otaczano p\u00f3\u0142przytomnych z przera\u017cenia rodzic\u00f3w, naradzano si\u0119 nad sposobami ratunku. Dano zna\u0107 do proboszcza w Zabawie, ksi\u0119dza W\u0142adys\u0142awa Mendrali, kt\u00f3ry natychmiast wszcz\u0105\u0142 starania u w\u0142adz wojskowych, by sprawc\u0119 porwania dziewczyny i j\u0105 sam\u0105 odnale\u017a\u0107. Wszystkim sprawa le\u017ca\u0142a g\u0142\u0119boko na sercu, gdy\u017c Karolinka K\u00f3zka by\u0142a przez wszystkich kochana i og\u00f3lnie znana od najlepszej strony.<\/span><\/p>\n<h2 class=\"ms-intitle\"><span style=\"font-size: 14pt;\"><em><span style=\"color: #ff6600; font-family: 'comic sans ms', sans-serif;\">Ofiara czy bohaterka<\/span><\/em><\/span><\/h2>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce t\u0119 skromn\u0105, rud\u0105, niezbyt \u0142adn\u0105, ale ho\u017c\u0105 i zgrabn\u0105 dziewczyn\u0119 zna\u0142 ka\u017cdy we wsi. W jej twarzy zwraca\u0142y uwag\u0119 g\u0142\u0119boko osadzone, du\u017ce oczy, wyraz zdecydowania i skupienie. Uczy\u0142a si\u0119 dobrze, szczeg\u00f3lnie religii, chodz\u0105c do szko\u0142y, oddalonej o dwa kilometry od domu. By\u0142a robotna, nie tylko pracowa\u0142a ci\u0119\u017cko w gospodarstwie rodzic\u00f3w, pomagaj\u0105c im od dzieci\u0144stwa, ale zapisuj\u0105c si\u0119 w wdzi\u0119cznej pami\u0119ci r\u00f3\u017cnych ludzi swoj\u0105 uczynno\u015bci\u0105. By\u0142a bardzo mi\u0142osierna, gotowa s\u0142u\u017cy\u0107 i pomaga\u0107 ka\u017cdemu cz\u0142owiekowi. By\u0142a usposobienia raczej powolnego, ale energiczna, pogodna, powa\u017cna \u2013 tak j\u0105 ocenia\u0142y kole\u017canki. By\u0142a te\u017c wierna w przyja\u017ani.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Wszyscy zauwa\u017cyli jej g\u0142\u0119bok\u0105 religijno\u015b\u0107. By\u0142a pierwsza do modlitwy w domu i w ko\u015bciele. Dzieci ze wsi i kole\u017canki szkolne skupia\u0142a na nauce katechizmu, czytaniu ksi\u0105\u017cek religijnych, rozmowach o Bogu. Nale\u017ca\u0142a do stowarzysze\u0144 ko\u015bcielnych, wsz\u0119dzie przoduj\u0105c swoj\u0105 gorliwo\u015bci\u0105 i skupieniem. Kiedy kobiety m\u00f3wi\u0142y, \u017ce ruda i nie nadaje si\u0119 do noszenia feretronu, nie obra\u017ca\u0142a si\u0119 ani nie zra\u017ca\u0142a, a od noszenia obrazu nie odst\u0105pi\u0142a \u2013 wspominano. Szeptali sobie o niej wiejscy ch\u0142opcy, kt\u00f3rym si\u0119 podoba\u0142a ta pogodna i towarzyska dziewczyna; \u017ce gdy jej co\u015b przygadali, ani nie moralizowa\u0142a, ani si\u0119 nie oburza\u0142a, tylko si\u0119 u\u015bmiechn\u0119\u0142a i co\u015b odpowiedzia\u0142a grzecznie, ale tak inteligentnie i bystro, \u017ce\u015bmy zostali bez s\u0142owa.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Najwi\u0119cej o jej religijno\u015bci wiedzia\u0142 proboszcz i ksi\u0119\u017ca pracuj\u0105cy w parafii, dlatego oni, przej\u0119ci tragicznym wydarzeniem, pragn\u0119li zrozumie\u0107 tajemnic\u0119 plan\u00f3w Boga, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie t\u0119 pobo\u017cn\u0105 i czyst\u0105 dziewczyn\u0119 wyda\u0142 w r\u0119ce gwa\u0142ciciela. Zreszt\u0105 w mniejszym lub wi\u0119kszym stopniu takie pytanie zadawali sobie wszyscy, kt\u00f3rzy Karolci\u0119 znali, dlaczego musia\u0142o to spotka\u0107 w\u0142a\u015bnie j\u0105, tak dobr\u0105 i niewinn\u0105 dziewczyn\u0119.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Czas up\u0142ywa\u0142; front wojenny si\u0119 oddali\u0142. Wie\u015b, po wstrz\u0105sie, wr\u00f3ci\u0142a do swych gospodarskich obowi\u0105zk\u00f3w, zagroda K\u00f3zk\u00f3w \u017cy\u0142a zn\u00f3w swoj\u0105 codzienno\u015bci\u0105, ale bez dawnej pogody i spokoju. By\u0142 ju\u017c grudzie\u0144, kilkustopniowy mr\u00f3z \u015bci\u0105\u0142 grud\u0119.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">4 grudnia do domu K\u00f3zk\u00f3w wbieg\u0142 s\u0105siad, Franciszek Szwiec, i ledwo mog\u0105c m\u00f3wi\u0107 od \u0142ez, wykrztusi\u0142: \u201eWasz\u0105 dziewuch\u0119 \u2013 w lesie \u2013 Karolci\u0119 \u2013 znalaz\u0142em\u201d. Potem proboszczowi opisa\u0142 w ten spos\u00f3b swoje odkrycie: \u201eW pi\u0105tek rano dnia 4 grudnia wyszed\u0142em do lasu wale\u0144skiego zbiera\u0107 drzewo. Za fos\u0105 w zaro\u015blach spostrzeg\u0142em co\u015b bielej\u0105cego. Gdy zbli\u017cy\u0142em si\u0119, dok\u0142adnie pozna\u0142em, \u017ce to s\u0105 zw\u0142oki uprowadzonej dziewczyny \u2013 Karoliny K\u00f3zki. Pospiesznie zawiadomi\u0142em o tym ojca, Jana K\u00f3zk\u0119, kt\u00f3ry razem z Maciejem G\u0142ow\u0105, rolnikiem, i Franciszkiem Zale\u015bnym, ch\u0142opcem, udali si\u0119 w to miejsce celem przewiezienia cia\u0142a\u201d.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Pr\u0119dzej na to miejsce przyszli inni s\u0105siedzi, id\u0105c prosto przez pola. Cia\u0142o Karoliny le\u017ca\u0142o na wznak, wmarzni\u0119te w ziemi\u0119, w jednym r\u0119ku znajdowa\u0142a si\u0119 chusteczka zerwana z g\u0142owy. Pod g\u0142ow\u0105 i barkami by\u0142y \u015blady krwi, kt\u00f3ra musia\u0142a wsi\u0105kn\u0105\u0107 w ziemi\u0119. Domy\u015blono si\u0119, \u017ce Karolina, p\u00f3ki mia\u0142a si\u0142y, ucieka\u0142a ku brzegowi lasu, na pole, licz\u0105c, \u017ce spotka tam ludzi, kt\u00f3rzy jej przyjd\u0105 z pomoc\u0105. Miejsce \u015bmierci by\u0142o oddalone oko\u0142o kilometra od miejsca rozstania z ojcem. Taka d\u0142uga by\u0142a trasa jej rozpaczliwej walki o \u017cycie i cze\u015b\u0107.<\/span><\/p>\n<h2 class=\"ms-intitle\"><em><span style=\"color: #ff6600; font-family: 'comic sans ms', sans-serif; font-size: 14pt;\">Ponad \u015bmier\u0107 silniejsza jest mi\u0142o\u015b\u0107<\/span><\/em><\/h2>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Cia\u0142o Karolci owini\u0119to w bia\u0142e prze\u015bcierad\u0142o i powieziono do domu. Po drodze do\u0142\u0105czali ludzie, bo wie\u015b\u0107 rozesz\u0142a si\u0119 szybko. Szli w milczeniu i \u0142zach jak w orszaku pogrzebowym. W domu przyst\u0105piono do ostatniej pos\u0142ugi, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cna by\u0142o odda\u0107 um\u0119czonemu cia\u0142u. Przyst\u0105pi\u0142y do niej trzy osoby: akuszerka Rozalia \u0141azarz, s\u0105siadka Maria Paj\u0105k i, poniewa\u017c w okolicy nie by\u0142o lekarza, tzw. urz\u0119dowy ogl\u0105dacz zw\u0142ok, Jan Baran, kt\u00f3ry by\u0142 uprawniony do wydania \u015bwiadectwa \u015bmierci. Oni byli pierwszymi i wiarygodnymi \u015bwiadkami, kt\u00f3rym przysz\u0142o rozpozna\u0107 przyczyn\u0119 i okoliczno\u015bci m\u0119cze\u0144skiej \u015bmierci Karoliny K\u00f3zki.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Obmywaj\u0105c cia\u0142o, ods\u0142aniali krok za krokiem przebieg krwawych wydarze\u0144. Karolinka by\u0142a boso, uciekaj\u0105c zgubi\u0142a niezasznurowane trzewiki. Odnaleziono je p\u00f3\u017aniej w lesie, a tak\u017ce dalej kurtk\u0119 brata, kt\u00f3r\u0105 sama zrzuci\u0142a lub kt\u00f3r\u0105 zdar\u0142 z niej napastnik. Nogi mia\u0142a pokaleczone kolcami je\u017cyn i cierni, a tak\u017ce zab\u0142ocone po kolana. Wida\u0107 bieg\u0142a celowo \u2013 pomimo b\u00f3lu \u2013 po g\u0119stym poszyciu le\u015bnym, zmierzaj\u0105c ku podmok\u0142ym cz\u0119\u015bciom lasu, licz\u0105c na to, \u017ce b\u0119d\u0105c lekka i zwinna, da rad\u0119 skaka\u0107 z k\u0119py na k\u0119p\u0119, a goni\u0105cy j\u0105 \u017co\u0142nierz, uzbrojony i w ci\u0119\u017ckim, d\u0142ugim szynelu utknie w bagnie. Gdy te nadzieje znik\u0142y, skierowa\u0142a si\u0119 ku brzegowi lasu, gdzie zaczyna\u0142y si\u0119 pola. W sumie ten dramatyczny bieg mia\u0142 miejsce na przestrzeni oko\u0142o 1 kilometra.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Napastnik bieg\u0142 raz dalej, raz tu\u017c tu\u017c za swoj\u0105 ofiar\u0105. Determinacja dziewczyny zamieni\u0142a jego \u017c\u0105dz\u0119 we w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107. W pewnej chwili wyci\u0105gn\u0105\u0142 z pochwy d\u0142ug\u0105 kozack\u0105 szabl\u0119 i ci\u0105\u0142 Karolin\u0119 w ty\u0142 g\u0142owy. Wtedy dziewczyna zrozumia\u0142a, \u017ce walka idzie o \u017cycie, postanowi\u0142a drogo je sprzeda\u0107. Obr\u00f3ci\u0142a si\u0119 twarz\u0105 do swego kata i gdy podni\u00f3s\u0142 szabl\u0119 do nast\u0119pnego ciosu, aby ochroni\u0107 g\u0142ow\u0119, chwyci\u0142a r\u0119k\u0105 za koniec ostrza. \u017bo\u0142dak wyrwa\u0142 szabl\u0119, przecinaj\u0105c Karolinie palce. Pomimo b\u00f3lu i p\u0142yn\u0105cej krwi dziewczyna walczy\u0142a dalej. Teraz cios nast\u0119powa\u0142 po ciosie. Ostatni, sz\u00f3sty, przeci\u0105\u0142 aort\u0119 szyjn\u0105 i tchawic\u0119; wtedy dziewczyna upad\u0142a na ziemi\u0119, \u015bmier\u0107 nast\u0105pi\u0142a w ci\u0105gu kilku minut.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Wszystkie te szczeg\u00f3\u0142y odkrywali ci, kt\u00f3rzy z powag\u0105 i czci\u0105 obmywali cia\u0142o zamordowanej. Reszta zebranych, rodzina, s\u0105siedzi, kl\u0119cz\u0105c na podw\u00f3rzu z zapalonymi gromnicami, odmawia\u0142a r\u00f3\u017caniec. Wszyscy mieli \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce uczestnicz\u0105 w jakim\u015b misterium, kt\u00f3rego nie we wszystkim s\u0105 w stanie poj\u0105\u0107.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Gdy uko\u0144czono obmywanie zw\u0142ok i ubrano je do trumny, akuszerka Rozalia \u0141azarz, przez drzwi oznajmi\u0142a zebranym: \u201eNietkni\u0119ta, wida\u0107, \u017ce si\u0119 broni\u0142a przed \u017co\u0142nierzem, nietkni\u0119ta dziewczyna\u201d. Rodzicom spad\u0142 z serca kamie\u0144, bo chocia\u017c wiedzieli, \u017ce \u017cycia c\u00f3rce nic nie zwr\u00f3ci, jednak wie\u015b\u0107, \u017ce uratowa\u0142a swoj\u0105 dziewcz\u0119c\u0105 godno\u015b\u0107, podzia\u0142a\u0142a na nich jak balsam. Osoby zaj\u0119te ostatni\u0105 pos\u0142ug\u0105 wobec cia\u0142a Karoliny, do kt\u00f3rych do\u0142\u0105czy\u0142a jeszcze matka i wuj Franciszek Borz\u0119cki, zostali powo\u0142ani do stwierdzenia niewinno\u015bci zabitej wobec proboszcza, kt\u00f3ry zaj\u0105\u0142 si\u0119 z ca\u0142\u0105 powag\u0105 zebraniem wszystkich zezna\u0144 o \u017cyciu i \u015bmierci swojej m\u0142odziutkiej parafianki. Mia\u0142 poczucie, \u017ce dotyka sprawy najwi\u0119kszego wymiaru: \u015bwi\u0119to\u015bci i m\u0119cze\u0144stwa.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">To by\u0142o nie tylko jego odczucie. Gdy si\u0119 rozesz\u0142a wie\u015b\u0107, \u017ce droga wszystkim Karolcia wola\u0142a umrze\u0107, ni\u017c utraci\u0107 czysto\u015b\u0107, od razu jej posta\u0107 przybra\u0142a w oczach ludzkich znamion \u015bwi\u0119to\u015bci. Dotychczas jedna nich, cz\u0142onek wiejskiej spo\u0142eczno\u015bci, wyros\u0142a teraz na wy\u017cyny bohaterstwa w umi\u0142owaniu Boga i Jego prawa. Zdumiewa\u0142o to, \u017ce w ci\u0105gu zaledwie 16-tu lat \u017cycia, chodz\u0105c twardo po ziemi swymi pracowitymi nogami, r\u00f3wnocze\u015bnie g\u0142ow\u0105 i sercem si\u0119ga\u0142a nieba.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">To by\u0142y refleksje towarzysz\u0105ce dwutysi\u0119cznej rzeszy, kt\u00f3ra odprowadza\u0142a jasn\u0105, sosnow\u0105 trumn\u0119 Karolci na cmentarz 6 grudnia 1914 roku. Zdumiewa\u0142o uczestnictwo wielu \u017co\u0142nierzy rosyjskich. Sprawcy zab\u00f3jstwa nie odnaleziono. Modlono si\u0119 za Karolci\u0119 i do niej, prosz\u0105c o wstawiennictwo u Boga, kt\u00f3rego musia\u0142a ju\u017c widzie\u0107, skoro Chrystus obieca\u0142 to ludziom czystego serca. A ona zanios\u0142a przed Bo\u017cy tron nie tylko swoje czyste serce, ale i palm\u0119 m\u0119cze\u0144stwa.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Potem jeszcze d\u0142ugo m\u00f3wiono o niej, wspominaj\u0105c r\u00f3\u017cne wydarzenia z jej \u017cycia, czyny i s\u0142owa. Chciano je zapami\u0119ta\u0107 jako wskaz\u00f3wk\u0119 na przysz\u0142o\u015b\u0107, przes\u0142anie, spos\u00f3b na \u017cycie, niezwyk\u0142e \u017cycie\u2026. To samo odnosi si\u0119 do nas, ludzi wsp\u00f3\u0142czesnych, gdy\u017c \u015bwi\u0119ci pozostaj\u0105 m\u0142odzi do ko\u0144ca czas\u00f3w. Wi\u0119c m\u0142oda Karolina m\u00f3wi do nas swoim \u017cyciem i \u015bmierci\u0105.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">By\u0142a bardzo wstydliwa i skromna, nie lubi\u0142a p\u0142ochych rozm\u00f3w i dwuznacznych \u017cart\u00f3w. Nazywano Karolink\u0119 powszechnie \u201eanio\u0142em w ludzkim ciele\u201d\u2026 \u201eNie s\u0142ysza\u0142am, \u017ceby j\u0105 uwa\u017cali za jak\u0105\u015b dziwaczk\u0119, s\u0142ysza\u0142am natomiast, \u017ce j\u0105 wszyscy szanowali i kochali\u201d \u2013 wspomina kole\u017canka. Nie chcia\u0142a wyj\u015b\u0107 za m\u0105\u017c, aby \u2013 jak powiedzia\u0142a \u2013 mog\u0142a w niebie przebywa\u0107 z Matk\u0105 Bo\u017c\u0105. Umy\u015bli\u0142a sobie, \u017ce dobuduje do domu rodzinnego kom\u00f3rk\u0119, w kt\u00f3rej zamieszka, oddaj\u0105c si\u0119 modlitwie, s\u0142u\u017c\u0105c Bogu i pomagaj\u0105c ludziom. Dzi\u015b ten rodzaj powo\u0142ania do konsekracji pozostaj\u0105c w \u015bwiecie, jest uznany przez Ko\u015bci\u00f3\u0142.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Czysto\u015b\u0107 by\u0142a dla niej warto\u015bci\u0105 ponad inne. Przez ni\u0105 czu\u0142a szczeg\u00f3ln\u0105 wi\u0119\u017a, jakby pokrewie\u0144stwo z Jezusem Chrystusem i Jego dziewicz\u0105 Matk\u0105. Odda\u0107 j\u0105 komukolwiek \u2013 to si\u0119 nie mie\u015bci\u0142o w jej g\u0142owie. Umi\u0142owanie czysto\u015bci czerpa\u0142a z Eucharystii.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Karolina uczy nas te\u017c korzystania z czasu, aby jak najwi\u0119cej czyni\u0107 dobra. By\u0142a gorliwa w obowi\u0105zkach i pe\u0142na inicjatyw. Wsz\u0119dzie jej by\u0142o pe\u0142no: w stowarzyszeniach religijnych, w przygotowaniach do \u015bwi\u0105t, piel\u0119gnowaniu obyczaj\u00f3w. Dba\u0142a o kapliczk\u0119 przydro\u017cn\u0105, sprz\u0105ta\u0142a i ozdabia\u0142a ko\u015bci\u00f3\u0142. By\u0142a pierwsza do pomocy i do pacierza, zawsze ch\u0119tna, radosna i praktyczna. Jej ukochan\u0105 modlitw\u0105 by\u0142 r\u00f3\u017caniec. \u201eMary\u015b, \u2013 radzi\u0142a kole\u017cance \u2013 gdzie tylko si\u0119 ruszysz, miej zawsze ze sob\u0105 r\u00f3\u017caniec\u201d.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Jak intensywnego \u017cycia wewn\u0119trznego i wsp\u00f3\u0142pracy z \u0142ask\u0105 trzeba by\u0142o, aby w tak kr\u00f3tkim czasie osi\u0105gn\u0105\u0107 dojrza\u0142o\u015b\u0107 duchow\u0105 i \u015bwi\u0119to\u015b\u0107. B\u00f3g wybra\u0142 Karolin\u0119 i \u201eprzyozdobi\u0142 szat\u0105 zbawienia\u201d, aby by\u0142a znakiem na dzisiejsze czasy, gdy trzeba walczy\u0107 o czysto\u015b\u0107 serca z tak\u0105 determinacj\u0105, jak\u0105 ona nam pokaza\u0142a.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: right;\"><span style=\"font-size: 8pt; font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\"><em>Artyku\u0142 pochodzi ze strony <span style=\"color: #ff6600;\">Trwajcie w Mi\u0142o\u015bci<\/span><\/em><\/span><\/p>\n<p><span style=\"text-decoration: underline; font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">Modlitwa za przyczyn\u0105 b\u0142. Karoliny&nbsp;<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\">&nbsp;<em>&nbsp; &nbsp; Naj\u0142askawszy Bo\u017ce, kt\u00f3ry sprawi\u0142e\u015b \u017ce m\u0142oda dziewczyna po\u015bwi\u0119ci\u0142a swoj\u0105 czysto\u015b\u0107 wy\u0142\u0105cznie Tobie przez ofiar\u0119 ze swojego \u017cycia gin\u0105c z r\u0105k nieprzyjaciela, spraw, prosimy, aby\u015bmy za Jej wstawiennictwem umieli podejmowa\u0107 codziennie walk\u0119 z pokusami, Wzbud\u017a w nas mocne postanowienie \u017cycia czystego i szlachetnego. Spraw \u0142askawie, by\u015bmy umieli rozpozna\u0107 swoje powo\u0142anie i na\u015bladowa\u0107 cnoty b\u0142ogos\u0142awionej Karoliny a spe\u0142niaj\u0105c Twoj\u0105 wol\u0119 oczyszczali swoje intencje i przez zachowanie czysto\u015bci cia\u0142a i duszy s\u0142u\u017cyli Tobie z rado\u015bci\u0105.<\/em><\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\"><em>&nbsp; &nbsp; Niech Twoja \u0142aska broni nas od wszelkich napa\u015bci nieprzyjaci\u00f3\u0142 Ko\u015bcio\u0142a. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.<\/em><\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino, serif;\"><strong><em>Ojcze nasz&#8230; Zdrowa\u015b&#8230; Chwa\u0142a Ojcu&#8230;<\/em><\/strong><\/span><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>18 listopada, wtorek Wspomnienie b\u0142. Karoliny K\u00f3zk\u00f3wny, dziewicy i m\u0119czennicy 18 listopada, w bia\u0142y dzie\u0144, \u017co\u0142dak rosyjski wszed\u0142 do chaty K\u00f3zk\u00f3w i uprowadzi\u0142 si\u0142\u0105 ojca rodziny i c\u00f3rk\u0119 16-letni\u0105 Karolink\u0119; wywi\u00f3d\u0142 ich w pole, tam odp\u0119dzi\u0142 ojca gro\u017c\u0105c broni\u0105, a dziewczynk\u0119 pogna\u0142 do lasu. Od tego czasu nikt ju\u017c Karolinki nie zobaczy\u0142. Min\u0119\u0142o przesz\u0142o dwa <a class=\"read-more\" href=\"https:\/\/parafiazalesie.org\/index.php\/2025\/11\/18\/2082\/\"><\/p>\n<p>Zobacz wi\u0119cej<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":2083,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":""},"categories":[6],"tags":[],"class_list":["post-2082","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-aktualnosci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/parafiazalesie.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2082","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/parafiazalesie.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/parafiazalesie.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/parafiazalesie.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/parafiazalesie.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2082"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/parafiazalesie.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2082\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2182,"href":"https:\/\/parafiazalesie.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2082\/revisions\/2182"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/parafiazalesie.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2083"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/parafiazalesie.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2082"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/parafiazalesie.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2082"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/parafiazalesie.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2082"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}